Zapach lipy to jeden z tych zapachów, które od razu przenoszą Cię w konkretne miejsce i porę roku. Czerwiec, ciepły wieczór, aleja lip kwitnących tak intensywnie, że czuć je z daleka zanim się je zobaczy. Pszczoły oblatujące korony drzew. To właśnie z tych kwiatów — zbieranych w krótkim, kilkudniowym oknie pełnego rozkwitu — powstaje jeden z najbardziej rozpoznawalnych naparów w polskiej tradycji zielarskiej.
Prawdopodobnie piłeś już herbatę z lipy — może jako dziecko, kiedy mama parzyła ją "na przeziębienie", z łyżką miodu rozpuszczoną w gorącym naparze. Ten obraz nie wziął się znikąd. Lipa od pokoleń towarzyszy Polakom jesienią i zimą, i — jak się okazuje — nie bez powodu.